Blog naukowy z Warszawy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, nauki śpiewu...

Zapamiętywanie drogi w nowym budynku – kontynuacja

Następnego dnia (o tej samej porze) osoby badane odtwarzały (indywidualnie i całkowicie niezależnie od siebie) drogę przebytą w budynku poprzedniego dnia. Odtwarzanie dokonywane było w trojakiej postaci: 1) słowno-rysunkowej (O. rysowała drogę – od bramy zaczynając – objaśniając i uzupełniając rysunek słowami): 2) wykonania modelu z aluminiowego drutu z uzupełniającymi objaśnieniami słownymi: 3) prowadzenia eksperymentatora w budynku „tą samą drogą”.

Nietrudno chyba zauważyć, że metoda badania dawała pewne możliwości zorientowania się również co do wyobraźni przestrzennej osób badanych. Jeszcze kilka słów o specyfice wariantów warunków eksperymentalnych. Osoby z grupy A odbywając drogę w budynku przez cały czas mówiły, odpowiadając na kierowane pytanie eksperymentatora: ograniczało to do minimum udział werbalizacji w odzwierciedlaniu zmiennego otoczenia. Osoby z grupy B odbywały drogę w budynku po takim wstępie: „Proszę iść za mną, bo Pan(i) nie zna drogi, a-orientowanie się tu, jak Pan(i) zauważy, jest niezbyt łatwe”. Drogę przebywano w milczeniu: jeżeli osoba badana o coś pytała, padała krótka odpowiedź (jedno i drugie było wtórnie notowane z zaznaczeniem miejsca, w którym to następowało). Po wyjściu z budynku eksperymentator nawiązywał normalną rozmowę. Osoby z grupy C otrzymywały instrukcję werbalizowania, ale bez wyraźnego polecenia zapamiętywania. Rozmowa w drodze do budynku była skierowana na orientację w przestrzeni. Eksperymentator opowiadał o nieporadności znajomej osoby w labiryncie budynku MRN (w K.). Najistotniejsze zakończenie tej rozmowy brzmiało:

A właściwie każdy człowiek może się dość łatwo zorientować w nowym budynku. Trzeba koniecznie oznaczać sobie kierunek drogi, szczególnie jego zmiany. Jeżeli zorientowałem się, że parę razy skręcam w prawo, tzn. że droga w budynku ma zasadniczy charakter „w prawo”. Na tym tle łatwiej już zapamiętać, że w tym a w tym miejscu szło się prosto, a potem w lewo. Gdy pomyślimy: „Na początku były zaraz schody”, „potem był długi korytarz” – wszystko to ogromnie ułatwia orientację. Jak Pan(i) to kiedyś wypróbuje, przekona się o słuszności tego.

Potem rozmowa schodziła na inny temat, a przy zbliżaniu się do bramy budynku eksperymentator wypowiadał zdanie: „Proszę iść za mną, bo orientowanie się w tym budynku też nie jest łatwe”. 7 osób z grupy C odbyło drogę niemal w milczeniu, 3 osobom (które chciały kontynuować poprzednią rozmowę) określałem (zamiast rozmowy) głośno kierunek: „…przejdziemy przez dziedziniec w prawo…”, „…teraz po schodach wciąż w lewo…” itp.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.