Blog naukowy z Warszawy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, nauki śpiewu...

Dziecko i jego szkoła podstawowa widziana z bliska

Nie jestem młodym człowiekiem i gdybym miał sięgnąć do pamięci to nie jestem pewniem czy bym pamiętam to jak wyglądała moja szkoła podstawowa. Za to wiem jak wygląda szkoła, do której uczęszcza moja córka i muszę powiedzieć, że od moich czasów gdy byłem w jej wieku na pewno sporo się zmieniło. Mogę w tym odnaleźć zarówno plusy jak i minusy jednakże na tych drugich wolałbym się nie skupiać gdyż tych pierwszych jest zdecydowanie większa liczba. Przede wszystkim zmieniło się to jak skonstruowany jest cały kompleks placówki edukacyjnej i jest tu o wiele więcej rzeczy do roboty dla dzieci nawet gdy już skończy im się czas lekcyjny mogą zostać i mieć zajęcie na kolejne godziny. Po zajęciach można zapisać się na jakieś ciekawe kółko na przykład teatralne lub sportowe. Moja szkoła podstawowa nie miała czegoś takiego i jak lekcje dobiegały końca trzeba było opuścić teren szkoły i nie można było z tym dyskutować. Byłbym zapomniał o nauczycielach i o ich podejściu do młodego człowieka. Niegdyś nie było tak lekko i przez to, że świat wyglądał zgoła inaczej nauczyciele mogli nawet bić ucznia i wymierzać mu kary jakich rodzic chociażby by nie wystosował względem niego. Dzięki temu panowała większa dyscyplina niż teraz wśród nastolatków. Do nauczyciela czuło się szacunek, a nie odrazę, lecz obiecałem, że nie będę pisał o przykrych rzeczach więc odpuszczę sobie ten temat i zajmę się dalej plusami. To co oferuje szkoła podstawowa, do której chodzi moja córka wystarcza mi jako rodzicowi i wiem, że będzie się w niej należycie rozwijać i wyjdzie jej to na dobre.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.