Czuję się okropnie z powodu błędu, jaki popełniłem cz. II

Jeśli w dzieciństwie po każdym przewinieniu upokarzano cię, nie trzymaj się już dłużej tej szkodliwej tradycji. Że zdarzyło się to kiedyś, nie oznacza, iż musi zdarzyć się także w przyszłości. W tej chwili do ciebie należy wybór: czy chcesz pozostać przy starych zasadach, czy chcesz wprowadzić nowe. Dlaczego taką trudność sprawia ci wybaczanie samemu sobie? Czy popełnianie błędów było w twoim dzieciństwie jakimś grzechem śmiertelnym? Czy gdy robiłeś coś źle, winiono cię o zbyt małe starania? Czy może winiono cię o celowe działanie, kiedy ty byłeś jedynie niedbały? Jeżeli z taką postawą otoczenia wobec ciebie miałeś do czynienia w dzieciństwie, to teraz jesteś obarczony jedynie nadaktywnym sumieniem, które w sposób automatyczny przywołuje poczucie winy, gdy tylko popełniasz błąd. Bardzo trudno jest przywrócić to sumienie do normalnych rozmiarów, ale jest to wykonalne. Potrzebna jest ci tylko wytrwałość. Za każdym razem, kiedy przyłapiesz się na zarzucaniu sobie błędów, spojrzyj na to, jak na pewne przesłanie.

Przyjmijmy, że jesteś sekretarką i że zapomniałaś odwołać spotkanie. Niespodziewanie trzech gości wkracza do biura i wyraża chęć spotkania się z twoim szefem, który właśnie szykuje się do wyjścia na inne spotkanie. Szef musi się tłumaczyć, goście są nieco zirytowani, ale w końcu wynoszą się, a szef ma okazję do zajęcia się niezborną sekretarką. Przepraszasz.

W tydzień później wciąż jeszcze pamiętasz o tym epizodzie. Co parę chwil w dole brzucha pojawia się owo nieprzyjemne uczucie, płoną ci policzki, widzisz to wszystko po raz kolejny: trzech facetów w biurze, wzburzony szef itd. Jest prawie niemożliwe, aby zabronić tym myślom nawiedzania cię, a więc nie stawiaj im oporu. Pozwól im robić swoje. Napisz do siebie coś takiego:

W zeszły poniedziałek zapomniałam odwołać spotkanie. Planuję teraz kroki zapobiegawcze, ażeby nigdy więcej to się nie zdarzyło. Notuję wszystkie rzeczy, jakie w danym dniu mam do zrobienia, i regularnie do tych notatek zaglądam. Z każdym dniem poprawiam się.

Zawsze, gdy przyłapiesz się na poczuciu winy czy zmieszania z powodu jakiegoś podobnego zdarzenia, zajrzyj do tego, co napisałaś. Swój umysł zajmij rozwiązaniem, a nie błędem. Jeżeli z dawnymi błędami będziesz w ten sposób postępować, zauważysz, że nieprzyjemne poczucie winy czy żalu zanika o wiele szybciej, a ty zyskujesz sposobność, by podążać ku bardziej pozytywnym sprawom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *