Blog naukowy z Warszawy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, nauki śpiewu...

Całość i części – dalszy opis

Doszedłem do wniosku, że do pełnego wykorzystania dobrego systemu terminalowego [do szybkiej weryfikacji interakcyjnej] potrzeba dwóch godzin pracy przy biurku na każdą dwugodzinną sesję przy terminalu: jedną godzinę trzeba poświęcić na zrobienie porządków i aktualizację dokumentacji po poprzedniej sesji, a jedną na zaplanowanie zmian i testów na następną sesję.

Weryfikaqa całego systemu (w odróżnieniu od weryfikacji jego części składowych) zajmie więcej czasu niż się sądzi. Trudności związane z weryfikacją systemu w pełni uzasadniają systematyczną i planową pracę.

Do weryfikacji całego systemu należy przystąpić dopiero wtedy, kiedy wszystkie jego części wydają się poprawne (nie należy hołdować zasadzie: „złóżmy to jakoś i wypróbujmy”, chcąc usunąć błędy w interfejsach, i nie należy zaczynać weryfikacji systemu, gdy błędy w częściach składowych są już dobrze znane, ale jeszcze nie poprawione). [Jest to szczególnie uzasadnione w wypadku pracy zespołowej].

Opłaca się budować dużo konstrukq’i pomocniczych do testów w celu wykrywania i usuwania błędów zawierających może nawet około 50 procent ilości kodu produktu. Musi być ktoś, kto kontroluje i rejestruje zmiany oraz wersje, podczas gdy członkowie zespołu pracują nad kopiami „kojcowymi”.

Podczas weryfikacji błędów należy dodawać jedną część składową po drugiej. Lehman i Belady przytaczają dowody na to, że zmiany powinny być albo bardzo duże i nieczęste, albo bardzo małe i częste. Przy tym drugim podejściu daje o sobie znać większa niestabilność procesu testowania. [Zespół Microsoftu wprowadza małe zmiany bardzo często. Co noc przebudowuje się dany system].

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.