Blog naukowy z Warszawy. Zdobądź wiedzę z języków obcych, nauki śpiewu...

Bycie drugą żoną

Zapewne słyszałaś już wszystko o jego poprzednim małżeństwie, jego pierwszej żonie, dzieciach i emocjonalnych oraz finansowych problemach, z którymi się borykali, zanim nastąpił krach. Wiesz zapewne wszystko o okresie po rozwodzie, gdzie mieszkał, jakie miał trudności, by stanąć na nogi, do chwili, gdy spotkał ciebie. Teraz jesteście małżeństwem. Abyśmy byli dokładni, poślubiłaś jego oraz jego poprzednią rodzinę.

Wiesz, czego nie znosił u pierwszej żony, dlatego się tego wystrzegasz. Godzinami wysłuchiwałaś jego opowieści o problemach stwarzanych przez pierwszą żonę podczas rozwodu i po nim. Miałaś nadzieję, że wszystko jest już za wami, ale teraz wydaje ci się, że żadnego końca nie było. Jeżeli z dziećmi coś jest nie tak, ona dzwoni do niego. Jeżeli trzeba zapłacić za szkołę albo kupić mundurki, ona dzwoni do niego. Ona dzwoni do niego wciąż i w każdej sprawie, więc w głowę zachodzisz, czy to się kiedyś skończy. W tej chwili raczej się na to nie zanosi, stąd twoja niecierpliwość. Nie czujesz, aby poświęcano ci należytą uwagę. Mimo wszystko to ty jesteś teraz jego małżonką i możecie nawet mieć dzieci.

Za każdym razem, gdy ona dzwoni, denerwujesz się. Pachnie wojną, gdy dwie żony ciągną męża za ręce w dwie przeciwne strony. Wymaga się od niego, aby uwagę podzielił pomiędzy dwie rodziny, i to stawia go na pozycji straconej. Pierwsza zdaje się nie rozumieć, że on teraz ma inną rodzinę, druga irytuje się, że jej partner nie potrafi otrząsnąć się z przeszłości i zacząć wszystkiego tak, jakby nigdy nie było poprzedniego małżeństwa.

Czy twoje żądania są rozsądne? Rozważ to uczciwie. Czy mąż rzeczywiście poświęca im tak dużo czasu, czy może denerwuje cię sam fakt, że w ogóle rozmawia z poprzednią żoną? Musisz pamiętać o dwóch poniższych sprawach.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.